Na środku ulicy, za aktorstwo mistrz..

Odnaleźć gdzieś w sobie prawdę..

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

06

03.02.12


-Znowu mnie brzuch boli, a przecież zjadłam tylko jedną bułkę..- wyjęczałam kiedy mama zawieszała czyste firany na okna. Przystanęła na chwile i spojrzała na mnie. Zrobiło mi się głupio. Miałam jej o niczym nie przypominać. Przecież chciałam by zapomniała o tej całej szopce, by dała mi spokój.
Wzięłam książkę i wyszłam do pokoju gościnnego. Rozsiadłam się wygodnie w fotelu i jeszcze raz otworzyłam ją na stronie z listą objawów anoreksji, którą przeczytałam już kilka dni temu. Dokładnie przeczytałam wszystko co było tam napisane. Z osiemnastu punktów tylko cztery dotyczyły mnie.
Tylko cztery.? A może aż cztery..



Anoretic
Tagi: 06
03.02.2012 o godz. 12:17

05

30.01.12


-Czyli nic jej nie jest.? - spytała mama jeszcze raz dokładnie studiując wynik badania.
-Z mojej strony to już wszystko.- odpowiedział lekarz bacznie mi się przyglądając.
-Mówiłam..- wyszeptałam spuszczając głowę utkwiwszy wzrok w kafelkowej podłodze. Chyba nikt mnie nawet nie usłyszał.
Wyszliśmy z gabinetu, a specjalista wezwał do siebie kolejną osobę.
-Coś Ci musi być.- mama spojrzała na mnie chowając ksero do torebki.
"Anoreksja" pomyślałam, jednak nie powtórzyłam tego na głos. Zacisnęłam usta w cienką kreskę i powoli zarzuciłam na siebie mój szary płaszcz.



Anoretic
Tagi: 05
30.01.2012 o godz. 10:35

04

26.01.12


Matka umówiła mnie na jutro do lekarza. Nie chce iść, ale wiem, że i tak mnie do tego zmusi, więc szkoda moich sił na protestowanie. Na wieść o wizycie u specjalisty tylko przytaknęłam i z powrotem ruszyłam do mojego pokoju.
Powiedziała, że poprosi o skierowanie do psychologa.
Tak się zastanawiam, co jej to da.
Mnie i tak już nikt nie pomoże. Z psychologiem nie będę rozmawiać, nikt nigdy nie dowie się co tak naprawdę we mnie siedzi. Tę tajemnicę zabiorę z sobą do grobu, być może już nie długo. Coraz częściej miewam myśli samobójcze i tylko jedna osoba nie pozwala mi tego zrobić. Z jednej strony powinnam jej dziękować, jednak z drugiej, irytuje mnie to.
Miałam dzisiaj już nic nie jeść ale mama zmusiła mnie do obiadu. Nie miałam wyboru. Nie mogłam odmówić choć kilka razy próbowałam. Zjadłam jakąś jedną czwartą tego co było na talerzu i postanowiłam.. Kiedy zaczną się ferie idę do apteki po tabletki przeczyszczające. Skoro nie umiem utrzymać swojej stałej diety, będę się oczyszczać.
Czas na nieco silniejszą artylerie.



Anoretic
Tagi: 04
26.01.2012 o godz. 16:42

03

26.01.12


Nie poszłam dzisiaj do szkoły. Mam gorszy tydzień. Jak na razie nie umiem przybrać żadnej maski na siebie. Nie umiem powstrzymać łez. Nie wytrzymałabym w szkole z tymi setkami zakłamanych twarzy. Przytłaczają mnie one tak samo jak ciasne pomieszczenie przytłacza klaustrofobyka.
Matka zgodziła się na to bym została w domu, jednak ja wiem, że ona nie wierzy mi w to co jej mówię. Nigdy mi nie ufała.
Nie umiałam zjeść śniadania. Brzydzę się tymi kanapkami.
Żeby uciszyć mój żołądek wypiłam całą butelkę tymbarka jabłkowo-miętowego, 500 ml.
Ta jedna butelka cieczy zastąpiła mi dzisiaj już wszystkie posiłki.



Anoretic
Tagi: 03
26.01.2012 o godz. 13:31

02

25.01.12


-Dzisiaj nie ma żadnego komputera.! Będziesz miała dzień na odpoczynek. - krzyczała do mnie mama kiedy szliśmy do samochodu.
Znów źle poczułam się w szkole, znów zawroty głowy i interwencja nauczycieli. Dzisiejsze "znów" było już chyba o jednym "znów" za dużo, bo pielęgniarka szkolna poprosiła moich rodziców na rozmowę do gabinetu - na osobności.
Nie domagałam się by mi powiedzieli o co chodziło. Nie chciałam wiedzieć, a może jednak bardziej bałam się dowiedzieć co ona im naopowiadała.
Słów mojej mamy nie brałam do serca, zawsze tak mówiła.
-Ty coś w ogóle jadłaś.? - zapytała mnie kiedy w końcu weszliśmy do domu.
-Nie, nie chce jeść, nie jestem głodna.- odparłam z westchnieniem.
Znowu się zaczyna. Będzie kolejna zażarta walka o kawałek chleba w moich ustach.
Po godzinnej kłótni odpuściłam i zjadłam tą jedną, małą kanapkę z szynką.
Po moich przeliczeniach wyszło iż w tym małym, niewinnym drugim śniadaniu tkwiło aż 126 kalorii.
Na cały dzień zostało mi jeszcze tylko 374, więc porządny obiad już odpada.



Anoretic
Tagi: 02
25.01.2012 o godz. 15:37

01

24.01.12


Znudzona patrzyłam jak babcia z zapałem smaruje kolejną kanapkę tłustą papką zrobioną z ryby. Na sam widok robiło mi się nie dobrze.
Mój mózg sam od siebie przeliczył, że w stu gramach tego świństwa będzie ponad dwieście kalorii.
-I co, przeczytałaś już tą książkę.? - wyrwała mnie z zamyślenia.
-Jaką, tę o anoreksji.? - spytałam odrywając wzrok od noża, który położyła starannie na deseczce.
Przytaknęła.
-Nie do końca, jestem w połowie. - w końcu odpowiedziałam.
-I co o tym myślisz.?
-To nie jest oparte na faktach.- odparłam szybko. -Opowiada o dziewczynie, której tata umarł na raka żołądka. Ona sama jest jeszcze młoda, ma dopiero czternaście lat i zaczyna dojrzewać. Jej ciało się zmienia, zaczynają jej rosnąć piersi i te sprawy, to dlatego postanawia wziąć się za siebie i wmawia sobie, że nic więcej w niej nie urośnie. Jej marzenie się spełnia kiedy zamiast zmieniać się fizycznie z powodu okresu dojrzewania, jej oczom ukazują się coraz bardziej wystające kości z powodu choroby.. - urwałam.
-A widziałaś te dziewczyny w telewizji.? Jak czasem pokazują.? - spojrzała na mnie przenikliwym wzrokiem.
-Tak widziałam, ostatnio nawet były w "Rozmowach w toku".
-I..? - ciągle zadawała pytania jakby chciała do czegoś dociec.
-I uważam, że potrzebna jest im dobra opieka medyczna. - uspokoiłam nieco babcie. Widać było jej ulgę na twarzy.
Była już przekonana, że nie doprowadzę się do podobnego stanu przez mój brak apetytu.
Nawet nie wiedziała, że od dłuższego czasu jestem jedną z Nich choć moje ciało jeszcze tego nie pokazuje.



Anoretic
Tagi: 01
24.01.2012 o godz. 21:28
Anoretic
Na środku ulicy, za aktorstwo mistrz..
Skąd: Zabrze
O mnie: Zbyt dużo bólu, nienawiści, znieczulicy..
statystyki
sekcja użytkownika